RSS
niedziela, 03 marca 2019

do dalszego blogowania. Ale to już od jakiegoś czasu. Zapewne niektórzy zauważyli, że pisuję znacznie rzadziej niż niegdyś. Jakoś kiedyś czułam taką potrzebę, teraz mi to mija i mija. I mija. Ale. Weszłam na bloggera i okazało się, że dawno dawno temu, prawdopodobnie wtedy, gdy mój nieodżałowany małżonek wysłał był swój wiekopomny list, obnażający całe me zło do wszystkich moich komentatorów - no więc chyba własnie wtedy założyłam tam konto , prawdopodobnie z zamiarem przeniesienia bloga. Na zamiarze się skończyło, ale - mam konto, więc może tam będę bloga kontynuować. A może nie. W każdym razie jakby ktoś chciał tam zajrzeć i pokrytykować to zapraszam: https://wakacjeforevercd.blogspot.com/

20:12, agnieszka_spod_szczytna
Link Komentarze (6) »
środa, 27 lutego 2019

Ja też nie mam zamiaru niczego przenosić, mam zamiar kontynuować, ale jakby - od nowa. Oczywiście stare blogi chcę zachować dla siebie. Spróbuję jeszcze podziałać z komputera z windowsami cośmy go niedawno nabyły dla Stowarzyszenia z jedyne 450 zł wraz z legalnym officem. Bo ten mój chrombook jakieś, hm, niewielkie możliwości, w porównaniu z windowsami, ma. Ale na razie się zbieram na basen, przedtem jeszcze musimy zawadzić o nadleśnictwo w Wielbarku, aby osobiście złożyć na osobiste ręce nadleśniczego pismo z prośbą o datek. Dla Stowarzyszenia. Takie osobiste złożenie pisma, zamiast wysyłać je pocztą, daje znacznie lepsze efekty. Złożyłyśmy już w Jedwabnie, Szczytnie i Korpelach. To bogate firmy, czasem nawet po 5 stów dają. A czasem nic :-(

A moja trzecia w kolejności starszeństwa wnuczka czyli środkowa z tych z Ameryki złamała rękę. W nadgarstku z przemieszczeniem i kość łokciową bez przemieszczenia. Wczorajsze (jak dla nich to dzisiejsze, bo u nas już ranek, ale u nich jeszcze wczorajszy wieczór) popołudnie spędziły na tamtejszym SORze, tłum był dziki tych połamańców, więc długo to trwało. Rękę ma nastawioną, włożoną w szynę i w gips. W jakich okolicznościach to się stało jeszcze nie wiem, wiem tyle, że w szkole.

07:58, agnieszka_spod_szczytna
Link Komentarze (9) »
wtorek, 26 lutego 2019

Ja też dostałam tego maila. Póki co - ściągnęłam se w chmurę pliki z moimi blogami. Niestety, pliki tekstowe są kodowane robalami. Każdy polski znak to dwa robale - jest praktycznie nieczytelne. Jeszcze nie próbowałam przenosić. Zresztą tych moich poprzednich blogów, już dawno zamkniętych nie mam zamiaru nigdzie przenosić, ale jednak - chciałabym je zachować dla siebie. Jak mam (rzadko, rzadko, ale zdarza się) jakiś gorszy moment - czytam sobie com robiła tego dnia rok temu, dwa lata temu i tak aż do 2008 roku. Taki przegląd bardzo podnosi na duchu. Przypomina mi od czego zaczęłam i do czego doszłam. I że w związku z tym moje bieżące smutki to mały pikuś.

15:02, agnieszka_spod_szczytna
Link Komentarze (5) »
niedziela, 24 lutego 2019

Małe pi. Sen zimowy. Chrrr, chrr. Chociaż może nie tak całkiem. Własnie wczoraj wyjechał ode mnie obóz studencki, co gościł tu był prawie przez tydzień. Studenci leśnictwa - wychodzili przed siódmą i wracali około czwartej totalnie padnięci, przed dziesiątą była już tam cisza jak makiem siał. Po wstępnym przeglądzie - tylko jedna szkoda, a mianowicie stłukli byli doniczkę z paprotką co stała na schodach. Może to i dobrze, ta paprotka już od jakiegoś czasu wymagała przesadzenia. Teraz piorę, piorę i sprzątam - zanim przygaszę ogrzewanie góry. Studentów (w tym dwie studentki) było siedmioro plus opiekun. Niewiele od nich starszy. Dostałam od nich na koniec dyplom i dwa opakowania lindt-lindor. Jedno natychmiast pożarliśmy (bo nocowały u mnie wnuki w ilości sztuk trzech), drugie dałam Karolinie, jako, że usiłuję schudnąć. Te wysiłki jak na razie, hm, marnie idą, ale przynajmniej zahamowałam przybieranie na wadze, spowodowane, jak sądzę, zaprzestaniem palenia. A tak, tak, od dnia niepodległości nie palę. Czyli już trochę ponad 3 miesiące.

07:42, agnieszka_spod_szczytna
Link Komentarze (11) »
sobota, 16 lutego 2019

dlaczego robią aż taką szopkę z pogrzebu Olszewskiego? No, niewątpliwie, no, zasłużony był, aczkolwiek jako premier zupełnie się nie sprawdził. Był całkowicie nieskuteczny. Ale, przecież wielu równie, a nawet bardziej zasłużonych pomarło sobie w międzyczasie i żadnego truchła nie obwożono przez wiele godzin po ulicach Warszawy i to w przeddzień pogrzebu. Nie wiem kto za tym stoi (znaczy się podejrzewam kto - ten co zwykle), ale - po co? Wszak ten gościu niczego nie robi bez przyczyny. Jestem zdziwiona, nieco... Aczkolwiek z drugiej strony - co mnie to, moja chata z kraja.

15:50, agnieszka_spod_szczytna
Link Komentarze (10) »
środa, 13 lutego 2019

Tak se gadałyśmy wracając z basenu. Zaczęło się od mniejszej niż obiecywano podwyżki emerytur - no, w końcu skądś trzeba wziąć pieniądze na emerytury dla tych pań co nigdy, przenigdy jednego marnego grosza składki emerytalnej nie zapłaciły, a teraz mają dostawać emerytury. Co prawda te składki co myśmy płacili już daawno zostały wydane, ale mniejsza z tym. No więc w związku z tym zeszło na to - kto popiera PiS. Zrobiłyśmy szybki przegląd wszystkich bliższych i dalszych znajomych, wyszło nam w sumie trochę ponad setka osób. No i spośród tych, raczej dość przypadkowych ludzi, wielbicieli PiSu doliczyłyśmy się czterech. Nie twierdzę, że sondaże są fałszowane, ale, hm, gdzie są Pisiory?

15:19, agnieszka_spod_szczytna
Link Komentarze (6) »
środa, 06 lutego 2019

Tyle, że nie ci a mi i nie w, hm, radio, tylko w szczenę. Pan dentysta, który po bliższym poznaniu okazał się wcale nie taki małomówny jak to się początkowo wydawało, będzie mi dziś wkręcał. I na tej śrubce, jak się już dobrze zadomowi w mojej szczęce będą 2 nowiusieńskie trzecie ząbki. I ma to trwać godzinę, bo tyle czasu mam u pana dentysty zarezerwowane. Prawdę mówiąc - trochę się boję.

06:26, agnieszka_spod_szczytna
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 04 lutego 2019

I to dosyć solidnie. A ja muszę pojechać do wsi gminnej. Złożyć w gminie korektę kosztorysu projektu na wycieczkę do Gdańska. Hihi, za poradą jednej pani z gminy w ostatniej chwili dopisałam kilka pozycji do kosztorysu przed złożeniem projektu, bo, jak ona rzekła - wójt zawsze ścina koszta. Więc - trzeba dodać coś, czego się i tak nie chce, żeby miał co ścinać. No, ściął nieco więcej, niż te dodatki, ale, hm, i tak niewiele musimy dołożyć ze swojego. Poza tym muszę dosłać liczne oświadczenia do Urzędu Marszałkowskiego w sprawie tego projektu o warsztatach serowarskich. Że nie płacimy Vatu, że nie zalegamy, że środowisko, że nie prowadzimy, albo prowadzimy, aa, już nie pamiętam co, ale sporo tego. No, i kurdele bele sypie tak, że nie wiem czy wyjadę, a mój dom jest w ostatniej kolejności odśnieżania, więc jeśli w ogóle odśnieżarka do mnie dojedzie to dopiero wieczorem. No nic, jak Halina będzie jechała (bo się do Szczytna wybiera) to mi podrzuci te wszystkie pisma wydrukowane, to znaczy nie do domu, ona tu raz wjechała jak było dużo śniegu i wyjeżdżając wjechała jednym kołem do rowu. Ja mam wyjść do szosy i to od niej odebrać. Ach, bo z wydrukami to, hehe, kombinacja jest taka: ja przygotowuję wszelkie pisma, wysyłam do Haliny i ona drukuje, bo ja nie posiadam drukarki. Ani ja ani stowarzyszenie. Owszem, chciałam kupić na Stowarzyszenie, ale Halina zaprotestowała tłumacząc to dosyć głupio. No nic, dzwoni, więc zadzieram kiece i , hm, ale co ma zadzierać ten kto nie ma kiecy?

09:13, agnieszka_spod_szczytna
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 stycznia 2019

Gmina ogłosiła wyniki konkursu na dotacje. I dali nam na oba nasze projekty! Na spływ kajakowy całość tego o co prosiliśmy (phi, raptem 480 zł, na wynajęcie kajaków, 200 zł za ich przewóz płacimy sami), ale na wycieczkę do Gdańska dali ponad 2 i pół tysiąca, no, o 900 mniej niż chcieliśmy, ale o to wystąpimy do funduszu antyalkoholowego, jak tylko ogłoszą konkurs. Czyli - mamy spływ i jedziemy do Gdańska. W tym roku planujemy tylko jedną wycieczkę (dotychczas były zawsze dwie), ale za to znacznie droższą niż te dotychczasowe. No i super! Jeszcze czekamy na wyniki konkursu ofert z Urzędu Marszałkowskiego - tam wystąpiliśmy o dofinansowanie warsztatów serowarskich.

07:24, agnieszka_spod_szczytna
Link Komentarze (6) »
środa, 30 stycznia 2019

Śnieg nas zasypuje coraz bardziej, nawet poprosiłam wczoraj syna, żeby wracając z roboty przejechał się ze dwa razy po mojej drodze dojazdowej w celu jej uklepania. On ma napęd na cztery, więc... Przejechał się, ale potem znowu dopadało. Trochę się niepokoiłam, no bo dzisiaj muszę z rana pojechać do pana dentysty. A tu wieczorem cosik świeci i hurgocze na drodze - odśnieżarka z gminy przyjechała. No to git. A poza śniegiem - sen zimowy, nic się nie dzieje. Wszystkie sprawozdania za ubiegły rok złożone, przyjęte, wszystkie (w sumie 3 na razie) projekty/wnioski o forsę na ten rok też poskładane. Nie ma nic szczególnego do roboty. No oprócz zwykłych codziennych spraw.

A z innej beczki. Nie wkurza Was ten komunikat, który wyskakuje przy każdym przeładowaniu strony i połowę jej zasłania? Gdzie w pierwszym zdaniu (dalej nie czytałam) pisze "Chcemy, aby korzystanie z naszego Serwisu było dla Ciebie komfortowe. ". Jakie, kurde, komfortowe, jak toto na każdej stronce wyskakuje i przeszkadza jak cholera. Ja (oczywiście nie czytając) zgodziłam się na co tam chcieli, i to kilka razy, ale to nic nie dało. Tak już zawsze będzie? To pora wynosić się gdzie indziej. A może Wy tego nie widzicie. tylko ja zostałam tak uhonorowana, aczkolwiek, nie sądzę...

A dzisiaj są (chyba, bo może wczoraj) urodziny mojego przewspaniałego byłego. Który (chyba w ramach "polepszania" relacji) przysłał ostatnio naszym dzieciom komunikat, że w razie potrzeby zwiększenia alimentów (przypomnę: nie dają mu żadnej forsy, przeputałby jak nic, tylko opłacają mu czynsz i prąd) nie będzie się z nimi komunikował tylko od razu wystąpi do sądu. A wiem to, bo mi ów komunikat przysłał forwardem. Dupek.

06:41, agnieszka_spod_szczytna
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 214